Czas uruchomić bloga. Postanowiłem go nieco ożywić, zadając pytania filozoficzne, które aktualnie mnie męczą.
Pytanie pierwsze, co zrobić z klasyczną radą wychowania obywateli przez wspólnotę polityczną?
Czy w warunkach istnienia współczesnego Lewiatana, czyli państwa suwerennego, a nie małej, lokalnej wspólnoty typu polis, zalecenia Platona czy Arystotelesa nie powinny być zmodyfikowane?
Czytam właśnie Prawa Platona, w których Platon duże znaczenie przypisuje prawu i jego funkcji wychowawczej (656E) i pochwala restrykcyjne prawa Egiptu dotyczące muzyki.
Pytanie, czy w dzisiejszych warunkach ustalanie prawem tego, co powinno być oglądane i wystawiane nie jest skazane na porażkę?
Po pierwsze, władze państwowe mogłyby to wykorzystać do swoich celów. Po drugie, w wielkim państwie typu nowoczesnego prawo jest zwykle o wiele mniej skuteczne, niż byłoby np. w małej wiosce czy mieście. (Zresztą Egipt we wspomnianym fragmencie nie był przecież polis).
Być może zatem, funkcjonując w dzisiejszym świecie, skazani jesteśmy na bycie prawodawcami jedynie wśród przyjaciół i rodziny.
MP
0 komentarze:
Prześlij komentarz